Teologia, zgoda – tylko dlaczego akurat ortodoksyjna?

Do księdza Grzegorza: cieszę się, że ksiądz się pojawił.

Przez “problem datowania” rozumiałem w moim poście nie tylko samo ustalenie dat, ale także konsekwencje dla rozumieniu postaci Jezusa z Nazaretu, które z tych już ustalonych dat mogą wypływać. Ksiądz nie uważa tych konsekwencji za jakiś duży problem dla chrześcijan, gdyż stosuje klucz hermeneutyczny “rozwóju głównego nurtu chrystologii chrześcijańskiej”, dzięki któremu “jak najbardziej do pomyślenia jest spory nawet przeskok pomiędzy przedpaschalnym nauczaniem (i ludzką świadomością) Jezusa, a nauczaniem popaschalnym wspólnoty uczniów”. Właśnie do stosowania tego rodzaju klucza hermeneutycznego odnosiła się moja wątpliwość co do niekonsekwencji metodologicznej, tzn. co do zamiany narzędzi historii na narzędzia teologii.

Co przez taką zamianę rozumiem? Najkrócej mówiąc, nie wiem, dlaczego wybierać akurat taki klucz? “Główny nurt chrystologii chrześcijańskiej”, czyli nurt, który później nazwał się ortodoksją, słuszną nauką – wcale nie musiał rozwinąć się po myśli Jezusa. Dlaczego to z góry zakładać?

To nie wszystko. Konkretne okoliczności historyczne “okresu przejściowego”  czynią taką kontynuację ideową – raczej mało prawdopodobną. Z kilku powodów. W roku 70. została zniszczona Świątynia, centrum kultu – ruch Jezusa musiał więc rozwijać się i pod koniec I wieku doszedł do “wyznania boskości Jezusa już explicite” w dramatycznie nowej sytuacji judaizmu, potrzebującego wówczas kolosalnej reinterpretacji. Po drugie – Jezus działał w Galilei, w Jerozolimie – a ruch Pawłowy był częścią diaspory, z innymi problemami. Tu dodam, że u Pawła mamy nawet ślady tekstowe zarówno problemów, wynikających z inkulturacji, jak kwestia obrzezania (Gal 2:3), jak i ślady funkcjonowania jakiejś “innej ewangelii” (Gal 1:6). Dlaczego ta “inna ewangelia” przekonała Galatów, wbrew stanowisku samego założyciela ich wspólnoty? Skąd jej autorytet? Wreszcie sama zawartość listów Pawła – które są interwencyjne, a jednak nie cytują nauk Jezusa, które przecież definitywnie rozstrzygałyby wszelkie kontrowersje – stawia pod znakiem zapytania Pawłowy dostęp do osób, znających nauczanie Nazarejczyka. W tej sytuacji argument, że już u Pawła mamy “przejście do nowej soteriologii, w której Jezus staje się osią i centrum wydarzenia zbawienia” – także redukuje, a nie tylko pomnaża (bo to bardzo wczesne pisma) szanse na ideowe zakorzenienie tej soteriologii w poglądach Jezusa z Nazaretu.

Mamy zatem co najmniej trzy potencjalne przyczyny czysto historyczne, tzn. nie wymagające wnikania w kwestie istnienia Boga, historyczności zmartwychwstania itp., które mogły spowodować, że “od prorocko-apokaliptycznego nauczania Jezusa skoncentrowanego na królestwie Bożym, nastąpiło (…) przejście do nowej soteriologii, w której Jezus staje się osią i centrum wydarzenia zbawienia”. Mamy na przykład u Marka pracowicie budującego opozycję między Jezusem a Jerozolimą i Świątynią, jego zapowiedź “Nie zostanie tu kamień na kamieniu” (Mk 13:2). Czy Marek nie widział Jezusa jako zastępującego utraconą Świątynię? Mamy “inną ewangelię” u Pawła – czy nie mogło ową ewangelią być apokaliptyczne nauczanie samego Jezusa jako proroka, a nie Zbawcy poprzez krzyż czy Drugiego Adama? I wreszcie: mamy niewiedzę Pawła co do konkretnych nauk Jezusa – czy taka niewiedza nie podważa wiarygodności “wysokiej chrystologii”, jako po-Pawłowej?

Jak to powiedział kiedyś Vermes, zanim wyniesiemy Jezusa ponad historię, spróbujmy go najpierw w tej historii umieścić. Zanim zdecydujemy się “uznać wydarzenia paschalne za faktyczne (i wystarczające) wyjaśnienie przewrotu” – porównajmy siłę tego wyjaśnienia z innymi, przecież możliwymi, wyjaśnieniami.

Aby było jasne do jakiego wyjaśnienia ja zmierzam: moim zdaniem “klucz do tajemnicy Jezusa” faktycznie leży w teologii, ale nie tej późniejszej, nie w chrześcijańskiej chrystologii, ale w wyobrażeniach o Bogu współczesnych i bliskich Jezusowi. W żydowskim apokaliptyzmie. Nie trzeba wcale porzucać Jezusa historycznego i jego poglądów, aby dobrze wyjaśnić to, co mamy w źródłach po-Jezusowych.

Włącznie z “wielkim przeskokiem”.

Komentarze

Przeglądasz debatę akademicką. Aby zobaczyć komentarze, przejdź do dyskusji nad tekstem.