Obraz czy obrazy Jezusa – o czym dyskutujemy?


Twarz Jezusa, rekonstrukcja na podstawie Całunu Turyńskiego


Internetowe, ostre dyskusje na temat postaci Jezusa i początków chrześcijaństwa toczą się w polskim internecie praktycznie non-stop, nigdy jednak do tej pory nie mieliśmy dyskusji w tak znakomitym i tak różnorodnym towarzystwie. Wątpliwościom i dociekaniom internautów trudno się dziwić: Jezus w Nowym Testamencie czasami oświadcza “Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10:30), a kiedy indziej pyta zaskoczony: “Czemu nazywasz mnie dobrym? Sam tylko Bóg jest dobry!” (Mk 10:18). Mamy zatem jakby dwa obrazy Jezusa – jeden zgodny z wierzeniami chrześcijan w Jezusa jako Boga, drugi nie. Skąd wzięły się te dwa tak odmienne obrazy? Którą wizję Jezusa możemy przypisać jemu samemu i co to oznacza dla współczesnych chrześcijan?

Moje zaproszenie do rozmowy na ten temat przyjęli min.: ks. dr Artur Malina, ks. dr Krzysztof Paczos, ks. dr Grzegorz Strzelczyk. Jestem im wdzięczny, a zwłaszcza ks. Grzegorzowi Strzelczykowi, który jako pierwszy zaakceptował moje zaproszenie. Ja, ateista, starający się popularyzować ponadkonfesyjną wiedzę historyczną o wczesnym chrześcijaństwie – mam im do zadania wiele pytań.

Pytań, jakich nigdy wcześniej – w tradycyjnie katolickiej Polsce – nikt tak publicznie nie zadawał. Mało kto uważa, że – jak to ujął ostatnio Tadeusz Bartoś – “recepcja badań historycznych to dziś wielkie wyzwanie dla teologów katolickich. Oni jednak mają związane ręce, nie mogą bowiem wykroczyć poza katolickie dogmaty, które powstały w dawnych czasach i w naturalny sposób popadają w sprzeczność ze współczesną wiedzą naukową. Zaszywają się więc w akademickich ośrodkach, piszą w niskonakładowych czasopismach albo stosują rozmaite dyplomatyczne uniki. To chyba największy dramat współczesnego katolicyzmu”.

Uczestnicy mojej dyskusji przez sam swój udział pokazują, że nawet na najtrudniejsze tematy można i warto rozmawiać. Nawet wtedy, gdy pytania padają bez taryfy ulgowej, gdy zadaje je apostata albo ateista. Będą to tematy bardzo różne od wypełniających media problemów antykoncepcji, in vitro, udziału Kościoła w polityce itp. Chrześcijaństwo to przecież przede wszystkim opowieść o Bogu, który stał się człowiekiem i umarł na krzyżu za grzechy nas wszystkich. A może nie jest to jedyne możliwe chrześcijaństwo? Może już kiedyś, u swych początków, było zupełnie inne?

Serdecznie zapraszam do śledzenia i komentowania naszej dyskusji! Będziemy rozmawiać 6-8.07 na forum didaskalos.pl oraz 13-15.07 na innym  forum i w nieco  poszerzonym składzie dyskutantów.  (zob. bliższe informacje)

Początek debaty (w oba weekendy) w piątek o 18.00, koniec w niedzielę o północy.

Dariusz Kot


Twarz Żyda z I wieku, rekonstrukcja archeologiczna na podstawie czaszek
semickich z I w.

, ,

Komentarze

Przeglądasz debatę akademicką. Aby zobaczyć komentarze, przejdź do dyskusji nad tekstem.